czwartek, 22 stycznia 2015

Fur & jeans


(pic. Luiza, wearing H&M hat, boots, shirt, Bershka fur, No name bag & necklace & Pull & Bear jeans)

I tak właśnie w przerwie między zajęciami (a bardziej między kolokwium, a zajęciami), oraz między robieniem projektów mogę w końcu pokazać Wam kolejny zestaw. Jutro po południu jadę do Warszawy, nie mogę się doczekać. Mimo, że ostatnio byłam tam dwa tygodnie temu tęsknię za tym miastem. Nie wiem czemu, może to wszystko przez tych ludzi, których tam znam? Gdańsk w porównaniu z Warszawą jest dla mnie nudna. Tak na prawdę nie mam tutaj prawie nikogo, jedynie po prostu znajomych, którym nie mogę się aż tak bardzo wygadać jak przyjaciołom. Gdańsk to tamie samotne miasto. Mimo tak wielkiej populacji. Nie ma mnie kto tu przytulić, pocałować. Tak bardzo brakuje mi tutaj mojego chłopaka. Akurat niedługo będzie okres walentynkowy- wiadomo, jak poprzednie walentynki mamy zamiar spędzić je razem. Robiąc jeden projekt na zaliczenie (w którym mam teraz przerwę) doszłam do wniosku, że dla mnie najważniejsza jest miłość. Nie rodzina, bo tą prawdziwą rodzinę i tak kochasz, nie przyjaciele, bo ich też w jakimś stopniu kochasz, zupełnie inaczej niż rodzinę, czy chłopaka, nie pieniądze, bo bez nich trudno jest, ale da radę przeżyć. To bez bliskiej osoby często nie dajemy sobie rady. Gdy nie mamy z kim porozmawiać, przytulić, poczuć się ważnym dla kogoś. 



Od dawna marzyło mi się takie futro. Ostatnio wymyśliłam, że podszewka z mojego płaszcza wygląda jak takie typowe futro. Ładnie wygląda i jest w nim dosyć ciepło, jednak jest ono na wiosnę bardziej niż na zimę. Uważałam także, że całe zestawy jeansowe nie wyglądają dobrze, nadal się do nich nie przekonałam, ale lubię łączyć jeansową koszulę ze spodniami o kilka tonów ciemniejszymi. Całość tworzy dosyć elegancki zestaw, w którym można bez problemów chodzić na co dzień!

Zobacz stylizację w - MODNAPOLKA.pl






niedziela, 18 stycznia 2015

Bllerina skirt


(ph. Luiza, wearing Na name jacket, Romwe top, H&M boots & hat, szafa.pl skirt & BornPrettyStore necklace)

Co za dzień! Piękna pogoda, jednak lekki mróz, ale i tak nie przeszkodziło mi i Luizie aby wybrać się na zdjęcia. Wybrałyśmy miejsca i czas na sesje! Mimo, że zajęta jestem nauką i robieniem projektów, na pewno w tygodniu pojawi się jeszcze jakiś post. A dzisiaj coś dodatkowego: na samym końcu znajduje się filmik z zestawem! Na pewno mój kanał na YouTube będzie się rozwijał i będę dodawała coraz to nowe filmiki, nie tylko z zestawami. Co chcielibyście zobaczyć na nim niedługo?
Mimo, że umówiłyśmy się na zdjęcia, to zrobiłyśmy także sobie salon fryzjerski w moim pokoju, a ludzie przechodzący koło nas podczas robienia zdjęć mogli mieć niezłą zabawę. Sama bardzo dobrze się bawiłam, nagrywając filmiki, robiąc samojebki, oraz pozując. Jak widać, wystarczy, że na trochę wyjdzie słońce i człowiek od razu jest bardziej wesoły i zadowolony. Ja od razu zaczęłam się uśmiechać, gdy odsłoniłam okno z rolety, gdy robiłyśmy zdjęcia w parku słyszałyśmy także śpiew ptaków. Z jednej strony chciałabym, aby pojawiła się zima, jednak z drugiej chciałabym aby było coraz cieplej i abym mogła w końcu nie zakładać ciężkiego płaszcza, ani rajstop i abym mogła wychodzić z domu tak jak stoję, bez dodatkowych warstw. 



Po raz pierwszy, na blogu możecie zobaczyć moją nową spódniczkę, którą wygrałam na konkursie na szafa.pl. Od dawna marzyłam o takiej, jednak nigdzie nie mogłam takiej dostać, aż w  końcu się poszczęściło! Zakochałam się w niej, jak tylko ją rozpakowałam. Jest taka, jaka chciałam, aby była. Ma kilka warstw tiulu oraz podszewkę. Nie jest za krótka, wręcz przeciwnie- jak widać sięga poniżej kolan. Idealnie nadaje się na każde okazje- czy to na uczelnie, czy na bardziej eleganckie wyjście. Resztę rzeczy znacie na pewno- moje ulubione buty, kapelusz, bluzka oraz kurtka. Co sądzicie o całosci?

Stylizacja: Ballerina skirt










niedziela, 11 stycznia 2015

Ulubieńcy kosmetyczni

Już wiele razy myślałam nad dodaniem takiego postu. Jednak zawsze zapominałam, byłam blisko do stworzenia ale nie kończyłam. Nawet w tym momencie nie wiem, czy uda mi się wcisnąć przycisk "Opublikuj", ale mam nadzieję. 
Takie tematy kojarzą mi się głównie z blogami lifestailowymi, którego typu nie lubię. Lubię jednak czytać na temat nowości kosmetycznych, czy ulubieńcach danej osoby. Blog powinien się rozwijać, powinny pojawiać się nowe posty, tak więc zapraszam do czytania!
Mam także pewien pomysł, nad tekstem do postów, jednak muszę go dokładnie przemyśleć. Może zobaczycie go już w najbliższym poście modowym :D 

(mgiełka i balsam do ciała Secret Charm by Victoria's Secret)

Jest to jeden z moich prezentów świątecznych. Od razu zakochałam się w ich zapachu i mogłabym nosić je cały czas przy sobie (głównie mgiełkę). Balsam bardzo dobrze nawilża moją suchą skórę, a do tego w całym moim pokoju bajecznie pachnie. Mimo, że używam ich dopiero dwa tygodnie, to już stały się moimi ulubieńcami. 

(tusz do rzęs Volume Million Lashes i eyeliner Super Liner Perfect Slim od Loreal Paris)

Tuszu używałam już ponad rok temu, gdy dostałam go na święta razem z innym eyelinerem. Bardzo mi się spodobał, przedłuża rzęsy, oraz ich nie skleja. Jednak tym razem dostałam go z innym eyelinerem, który jest o niebo lepszy. Jest w pisaku, ale nie nakłada za dużej ilości tuszu. Można się nim na prawdę precyzyjnie pomalować, a kreski już na długi okres zagościły w moim codziennym makijażu.

(podkład Stay Matte od Rimmel)

W Święta skończył mi się mój podkład. Nie zdążyłam zajechać do Rossmana i dlatego musiałam w Warszawie przed sylwestrem coś kupić. Gdy od razu po dotarciu do Warszawy, jeszcze z walizką zaszłam do Złotych Tarasów, zdziwiłam się, że nie ma tam Rossmana. Musiałam się udać do Superpharm. Tam chwyciłam najjaśniejszy i najtańszy podkład (a kosztują tam od 20 do 80 zł, co dla mnie 20 zł to dosyć spory wydatek na kosmetyk do twarzy), stałam 5 minut w kolejce i zapłaciłam. Następnego dnia zauważyłam, że na prawdę matuje i utrzymuje się bardzo długo na skórze. Nie nadaje efektu maski, kolor jest zbliżony do mojego naturalnego koloru skóry. Nawet niewielka ilość starcza by zakryć wszystko na twarzy. Bardzo go lubię, jednak wiem, ze o 10 zł więcej mogę kupić coś jeszcze lepszego. Gdy się skończy, zastanowię się, czy będę dalej go używać.

(balsam do ust Stop Cracking Up od Anatomicals i szminka Survivor od Make Up Store)

Często mam problem z suchymi ustami, głównie przy wietrze w zimę. W tamtym roku stosowałam wazelinę do ust, jednak nie zawsze, więc w tym roku potrzebowałam balsamu. Ten sprawdza się idealnie. Chroni moje usta, gdy tylko nim się pomaluje, a na dodatek bardzo ładnie na nich wygląda. Natomiast szminka jest kolorem zbliżona do koloru ust, jednak trochę bardziej czerwona. Utrzymuje się bardzo długo.

(balsam Intensywna Pielęgnacja od Garnier Body)

Balsam ten przeznaczony jest dla całego ciała, jednak ja używam go jako kremu do rąk. Znam go od wielu lat i zawsze mi pomagał. Ręce są delikatne i gładkie, skóra nie pęka, a do tego ma bardzo ładny zapach. Polecam to każdemu.

(odżywka do włosów Elseve Color- Vive od Loreal)

Tą odżywkę znam już od dłuższego czasu. W tubce zaczęłam stosować ją jak pofarbowałam się na brązowo, aby moje włosy odżyły i kolor był bardziej trwały. W wakacje kupiłam ją w większym opakowaniu (i tańszym, a jedyną różnicą było to, że ją należy trzymać kilka minut na włosach, w porównaniu z poprzednią). Stosuję ją co drugie mycie włosów (więc wychodzi około dwa, trzy razy na tydzień) i trzymam na włosach około 10 minut. Włosy po niej są łatwiejsze do rozczesania oraz tak bardzo gładkie, jakbym wyszła dopiero co z salonu fryzjerskiego. Kolor o wiele lepiej i dłużej utrzymuje się dzięki niej.

środa, 7 stycznia 2015

Blanket as a scarf


(pic. Anna, wearing Sin Say hat, Bershka coat, Zara scarf, Pepco gloves, New Look sweater, & H&M dress & boots)

Promocje, promocje, promocje. Wszędzie promocje. Chodząc po galeriach wszędzie dookoła widać plakaty oznajmujące o ile procent ceny zostały obniżone. Najlepsze promocje według mnie są w H&M, mimo średniej jakości ubrań, można je kupić za niską cenę. I tak właśnie, przez ostatni miesiąc kupiłam dwie sukienki, każda w cenie zwykłej bluzki. Nawet w Warszawie musiałam pójść na zakupy i coś kupić. Dokładniej tą sukienkę ze zdjęć. Jako drugą w tym miesiącu. Gdy tylko ją zobaczyłam i przymierzyłam, stwierdziłam, że będzie idealna na lato. Jednak jak ja zwykle, i tak nakładam letnie sukienki w zimę.  Bardzo lubię takie sukienki. Zawsze ładnie wyglądają, nawet w zimę. Mimo, że czasem jest w nich zimno, wystarczy, że nałoży się ciepły płaszcz i po problemie. Uwielbiam kontrasty, dlatego uwielbiam widzieć letnie sukienki w zimę, razem z grubym swetrami lub szalikami. Taka i była poprzednia sesja z moją wspaniałą Panią Fotograf. 



Zestaw jest na zasadzie kontrastu: letnia sukienka i sweter i śnieg. Sukienka jest całkowitą nowością. Uwielbiam ją łączyć z grubym, długim swetrem. Jest ciepło i świetnie to wygląda. Szalik spełniał role okrycia, jednak także świetnie wygląda z sukienką. I kto uważa, że letnich sukienek nie warto nosić w zimę?

Stylizacja: Blanket as a scarf












niedziela, 4 stycznia 2015

The best of 2014


Witajcie w Nowym, 2015 roku! Jak spędziliście Sylwestra? Ja w gronie znajomych w Katowicach. Bardzo dobrze wspominam imprezę, jak i cały wyjazd. Mam nadzieję, że nowy rok będzie jeszcze lepszy niż poprzedni. Nie tylko w życiu ale i na blogu.
Przeglądając zdjęcia z 2014 roku, zauważyłam, że zmienił się u mnie mój styl. Nie przejmuję się tym, czy ludzie będą się oglądali za mną na ulicy, ze względu na ubrania. Nawet jestem zadowolona, gdy to robią, bo oznacza to, że nie wyglądam jak wszyscy. Z chęcią łączę coraz to nowe rzeczy, z mam nadzieję, dobrym skutkiem. Nadal uwielbiam spódniczki, jednak spodnie ponownie zaczęły do mnie przemawiać. Przeglądając wszystkie zdjęcia stwierdziłam, że chyba idzie mi coraz lepiej. A jak Wy sądzicie o wszystkich zestawach?

  
  
  
  
  
  
  


środa, 31 grudnia 2014

Happy New Year!

(H&M dress, no name wedges & BornPretty rings)

PL: Będąc już w Warszawie chcę Wam wszystkim życzyć Szczęśliwego Nowego Roku, spełnienia w nim wszystkich Waszych marzeń, niezapomnianej imprezy noworocznej i wszystkiego co najlepsze w Roku 2015!

ENG: I'm on Warsaw and I want to say Happy New Year, let Your dreams come true, the best party ever and everything best in 2015 year!